Darmowy fragment książki ‘Złodzieje czasu’


Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to zobacz książkę Bena Wiseley Złodzieje czasu, z której pochodzi powyższy fragment.


Niniejszy artykuł pochodzi z darmowego szkolenia z zarządzania czasem, celami i zadaniami. Możesz zapisać się na to szkolenie korzystając z poniższego formularza:



Zgadzam się z Polityką Prywatności

Szanuję Twoją prywatność. W każdej chwili możesz

wypisać się z tej listy klikając w link na końcu każdego maila.


Kunktatorstwo – Twój najgorszy i najpotężniejszy wróg

Powiedzmy to sobie wprost: od dłuższej chwili moralizuję i wznoszę się na wyżyny elokwencji, propagując ideę umiejętnego gospodarowania czasem. Niemniej zanim zacząłem tę rozprawę, zapomniałem Cię zapytać, jaką osobą jesteś. Nie, nie, nie chodzi mi tu o Twój wygląd czy też Twoje nawyki żywieniowe. Niespecjalnie interesuje mnie też Twoja entomologiczna pasja bądź fascynacja geologią. Chcę jedynie wiedzieć, czy jesteś kunktatorem, ponieważ jeśli jesteś, to na nic zda się wszystko, co mówię o gospodarowaniu czasem.

Tak więc, czy jesteś kunktatorem? W rzeczy samej jest to nieco niemądre pytanie – przecież wszyscy jesteśmy kunktatorami!

Kunktatorstwo, czyli odkładanie „na potem”, jest równie głęboko zakorzenione

Kunktatorstwo – <łac. cunctator ‘zwlekający’> Rozmyślne zwlekanie z czymś, ociąganie się, przeciąganie czegoś, granie na zwłokę; powolność w działaniu, ociąganie się. W ludzkiej naturze: stały apetyt na seks.[przypis tłumacza] Źródło: „Słownik Wyrazów Obcych PWN” pod red. doc. dr. Jana Tokarskiego, PWN, Warszawa

Nie, oczywiście do tego też się nie przyznasz, ale taka jest prawda. Nasz stary, dobry kolega Adam wygnany z Raju przez Boga też miał te dwie cechy, tj. apetyt na seks (jak inaczej, według Ciebie, Ewa namówiłaby go na skosztowanie zakazanego owocu?) oraz nawyk kunktatorstwa. Oczywiście nie istnieje żaden oficjalnie akceptowany dowód na to, iż Adam był kunktatorem, ale uważam, że możemy to przyjąć za pewnik, skoro cecha ta leży w naturze każdego człowieka, zaś wszyscy jesteśmy potomkami Adama.

Zanim zaczniesz podejrzewać, że słowo „kunktatorstwo” ma konotacje seksualne, pozwól wyjaśnić mi związek pomiędzy kunktatorstwem a gospodarowaniem czasem.

Kunktatorstwo to po prostu nawyk odkładania na jutro wszystkiego, co można zrobić dziś.

Przypomina Ci to teraz coś?

Brzmi znajomo?

Szokująca prawda jest taka, że dziewięć na dziesięć osób ma ten nawyk!

Mamy w zwyczaju przekładanie różnych zadań i spotkań. Kunktatorstwo to ów nikczemny, zdradziecki łotr, który czyha, by udaremnić każdy plan mający związek z efektywnym gospodarowaniem czasem. Dodatkowo interesujący w całym procederze kunktatorstwa jest fakt, iż mamy tendencję do przekładania jedynie tych zadań, które wydają nam się mało fascynujące. Jeżeli praca, którą mamy wykonać, jest nudna bądź monotonna lub wymaga zbyt dużego wysiłku, wówczas jej szanse na bycie przełożoną na później znacznie wzrastają. Powodem, dla którego się nią nie zajmujemy, wcale nie jest brak czasu. Wprost przeciwnie!

Realizację niewygodnych (w jakimkolwiek sensie) dla nas zadań przekładamy nawet wtedy, gdy mamy mnóstwo czasu i jedynie usprawiedliwiamy sami siebie (i przed sobą), mówiąc, że jesteśmy zbyt zajęci.

Oto przykład: wizyta u dentysty. Ilu z nas regularnie chodzi co pół roku kontrole do dentysty? Założę się, że odpowiedź brzmi „niemal nikt”. Powód takiego zachowania jest banalnie prosty. Od wczesnego dzieciństwa dentysta kojarzy się nam z poczuciem, mówiąc eufemistycznie, fizycznego dyskomfortu. Pod tym pojęciem kryje się coś więcej niż tylko fizyczny ból, który zwykle towarzyszy odwiedzinom w klinice stomatologicznej. Z taką wizytą łączy się zwykle również silny stres. Z pewnością nie jest przyjemnym doświadczeniem konieczność umiejscawiania się w całkowicie bezbronnej pozycji na dentystycznym fotelu, z szeroko otwarta buzią oraz poczuciem rezygnacji i pogodzenia się z losem. Wówczas, odziany w nieskazitelnie czysty, biały strój dentysta, który w takich momentach wydaje się drwiąco uśmiechać, zbliża się do Ciebie, a następnie, spoglądając na swe lśniące, ostre narzędzia, tak pięknie prezentujące się przed Tobą, rozważa, którego z nich powinien użyć najpierw, by borować i wiercić. W rezultacie wizyta u dentysty, przynajmniej gdyby mnie ktoś o to spytał, jest czymś, co przyprawia mnie o dreszcze. Dlatego też umiejętnie unikam wizyt w klinice stomatologicznej. Nawet kiedy muszę stawić czoła prawdziwemu problemowi, to prędzej poddam się praktykom voodoo lub czarnej magii, niż pójdę do dentysty. Sądzę, że wyżej przytoczony przykład jest bliski nie tylko mnie, ale i wielu innym ludziom.

Zastanówmy się teraz, co chętnie przekładamy w naszym życiu zawodowym.

Zdaję sobie sprawę z tego, że dla wielu z nas porządkowanie bałaganu jest zadaniem wyjątkowo nieprzyjemnym. Wraz z upływem czasu w naszym miejscu pracy może zapanować całkiem spory nieład. Nasze szuflady są do granic możliwości wypchane drobiazgami. Nasze biurka są ledwo widoczne spod stosów papierów… a może upychamy wszystko pod biurkami tak, by nikt nie widział? Bywają i tacy, dla których nawet posprzątanie elektronicznej skrzynki pocztowej jest zadaniem trudnym, do którego nie potrafią się zabrać, nim wiadomość z ostrzeżeniem o przekroczeniu limitu nie pojawi się na ekranie monitora. Przeglądanie wizytowników to kolejna czynność, którą zaniedbujemy. Przechowujemy w nich wiele wizytówek, a większość z nich to wizytówki osób, które (jeśli o nas chodzi) mogły równie dobrze wyemigrować na inna planetę. Skoro już to wiemy, to może watro od czasu do czasu przejrzeć zgromadzone wizytówki i pozbyć się połowy z nich, chociażby tylko po to, by móc ze spokojem czekać, aż nasz wizytownik ponownie będzie pękał w szwach. Oto kilka prac, które chętnie odkładamy „na jutro” – na jutro, które nigdy nie nadchodzi. Przyjrzyjmy się teraz kilku problemom, które mogą się pojawić na skutek kunktatorstwa i znacząco zaszkodzić naszemu gospodarowaniu czasem.

5 ZGUBNYCH SKUTKÓW KUNKTATORSTWA

1. Świadomość niewykonania zadania jest zła dla naszego morale.

2. Niedokończone zadania pozostawiają po sobie wiele bałaganu, który wpływa na Twoja wydajność.

3. Odkładanie pracy na później oznacza jej nagromadzenie i może okazać się nagle, że wszystko będzie musiało być wykonane na „już”.

4. Kunktatorstwo może być postrzegane przez innych jako zwykłe lenistwo bądź brak zainteresowania pracą.

5. Im bardziej opóźniasz wykonanie zadania, tym bardziej nieprzyjemne się ono staje.

Najważniejsze, byś uświadomił sobie jedną rzecz:

tak czy inaczej musisz wykonać daną pracę, zatem dlaczego nie uporać się z nią od razu?

Nie czekaj na dzień, gdy „będziesz mieć więcej czasu”. Ten dzień nigdy nie nadejdzie! Ponadto istnieje spore prawdopodobieństwo, iż jutro będziesz jeszcze bardziej zajęty niż dziś. Większość tak chętnie przekładnych na później zadań można by zaliczyć do grupy prac do zrobienia „im szybciej tym lepiej”. Zaufaj mi, poczucie ulgi, które odczujesz, gdy się z tego typu pracą uporasz, jest warte wysiłku.

Aby odnieść sukces, potrzebujesz jedynie siły woli – podejmij decyzję o wykonaniu danego zadania, następnie po prostu zrób to, i uwierz mi, zrób to od razu, ponieważ ludzki umysł jest skłonny szybko zmienić uprzednio podjętą decyzję. Kiedy już Ci się uda wykonać to wiecznie przekładane zadanie, istnieje szansa, że pojawi się jeszcze jedno zagrożenie: dziwne uczucie, że Twoja praca jest monotonna i nudna. Tym zajmiemy się w następnym rozdziale.

Jak nie stracić motywacji?

Rozejrzyj się dookoła – otacza Cię cudowny świat! Życie jest piękne pod warunkiem, że masz czas i możesz pozwolić sobie, by delektować się jego urokiem i drobnymi przyjemnościami. Znasz to uczucie, prawda? Od czasu do czasu dopada ono każdego. To właśnie wtedy zdajemy sobie nagle sprawę z tego, iż musimy tkwić w czterech ścianach biura, wykonując jakąś zupełnie niekreatywną pracę, co z kolei jest prostą drogą do depresji. Każda praca po jakimś czasie traci swój urok, jeżeli nic nie jest robione, by nadal była ona fascynująca. Jakby tego było mało, dookoła jest tyle rozpraszających nas rzeczy! Koniec końców zaczynamy myśleć, że to nie jest praca, którą chcieliśmy wykonywać. Sekundę potem uświadamiamy sobie, że prawdopodobnie jest to praca, którą będziemy wykonywać do końca życia i ogarnia nas wielka ochota, by zacząć krzyczeć. To, że po jakimś czasie zaczynamy się nudzić, jest zupełnie normalne i leży w ludzkiej naturze. Po otrzymaniu nowej pracy przez kilka pierwszych tygodni zachowujemy się jak chłopiec z ludu, który został zaproszony do nowego pałacu. Wszystko jest nowe, lśniące, interesujące i całkowicie przyciąga naszą uwagę. Dokładamy wszelkich starań, by nauczyć się nowych rzeczy tak szybko, jak to tylko możliwe, pragniemy zrobić jak najlepsze wrażenie oraz udowodnić całemu światu, że jesteśmy właściwą osobą na właściwym miejscu. Jednak po kilku miesiącach do wszystkiego się przyzwyczajamy i pomału wszystko zaczyna tracić swój urok. Znów zaczynamy się nudzić i ponownie zaczynamy się rozglądać za lepszymi pastwiskami – przecież nie od dziś wiadomo, że trawa jest bardziej zielona po drugiej stronie płotu. Oto chwila, w której kunktatorska potwora podnosi swój nikczemny łeb.

Jeśli zadania, którymi się zajmujemy, są powtarzalne i monotonne, zaczynamy postrzegać świat w ciemniejszych kolorach. Jeżeli w dodatku nasza praca wymaga od nas ciągłej gotowości, to przyszłość wydaje się być już przypieczętowana. Właśnie w takich momentach potrzebna jest umiejętność zmotywowania się.

Spójrzmy, czym jest motywacja z punktu widzenia „zachowań organizacyjnych”. Jak już wcześniej wspomniałem ludzki umysł jest niczym wirtualny dom towarowy, którego towarem jest energia. Jeżeli już zdecydujemy się coś zrobić, to nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Tak, tak, oczywiście, to wszystko nie raz już zostało udowodnione. Niestety z potęgą naszego umysłu wiąże się też fakt, iż choć łatwo potrafi on nam dodać skrzydeł, to równie łatwo może stracić czymś zainteresowanie. Nasza wyobraźnia jest prawdopodobnie jedyną rzeczą, która bez trudu może podróżować szybciej niż światło. Tak więc wcale nie jest łatwo tak zapanować nad naszym umysłem, by był on skupiony na jednej i tej samej czynności przez dłuższy czas. Jeśli wykonywana praca jest monotonna, zadanie staje się coraz trudniejsze, zaś jeśli praca jest wymagająca i wiąże się z nią znaczna presja dotrzymywania terminów, to już po nas. Motywacja może być postrzegana jako proces ukierunkowywania nadwyżki energii umysłu na określone cele. Zatem jak długo ludzki umysł może pozostać skoncentrowany na jednym zagadnieniu? Badania wykazały, że ten czas to zaledwie 45 minut. 45 minut? I to by było na tyle w kwestii spotkań i dyskusji toczących się przez trzy, cztery godziny! Nic dziwnego, że pod koniec owych spotkań dochodzi się zwykle do tak niewielu wniosków. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że większość uczestników „wyłączyła się” po pierwszych 45 minutach i w całości poświęciła swoją uwagę walce z sennością.

Jeżeli masz dobrego szefa czy przełożonego, to zadanie utrzymywania motywacji pracowników (czyli też Ciebie) na odpowiednio wysokim poziomie spoczywa na nich. Jednak nawet wtedy do Twoich obowiązków należy automotywacja, i uwierz mi, automotywacja jest najlepszą motywacja, ponieważ wypływa z Twojego wnętrza. Poniżej pozwoliłem sobie przedstawić kilka wskazówek, które mogą być pomocne w walce z nudą oraz w utrzymaniu wysokiego poziomu motywacji.

12 WSKAZÓWEK, BY POZOSTAĆ ZMOTYWOWANYM I PRZEGNAĆ       KUNKTATORSTWO PRECZ

1. Nigdy nie wykonuj tego samego zadania zbyt długo.

2. Postaraj się robić sobie przerwy co pół godziny. Wstań i pospaceruj lub wykonaj kilka ćwiczeń rozciągających mięśnie.

3. Postaraj się przeplatać nudne zadania czymś interesującym – pomoże Ci to zmniejszyć nudę towarzyszącą wykonywaniu zadań o 50%.

4. Jeśli ktoś jeszcze wykonuje tę samą pracę co Ty, zamieńcie się od czasu do czasu zadaniami.

5. Rozmawiaj o swojej pracy z przychylnym Ci słuchaczem, który będzie Cię wspierać.

6. Nagradzaj siebie za dobrze wykonaną pracę.

7. Jeżeli do wykonania zostało Ci mało interesujące zadanie, zapisz, co masz zrobić na kartce i przymocuj ją przy swoim miejscu pracy w taki sposób, żeby rzucała Ci się w oczy i stale przypominała o zadaniu aż do czasu, gdy je zrealizujesz.

8. Postaraj się uczynić swoje miejsce pracy jak najprzyjemniejszym – umieść kilka motywujących haseł lub przyjemnych dla Twych oczu plakatów, najlepiej coś, co sprawi, że się uśmiechniesz. Plakaty z „Dennisem Rozrabiaką” albo te z hasłami rodem z PRL naprawdę potrafią zdziałać cuda.

9. Jeśli możesz, to puszczaj podczas pracy jakąś spokojną, relaksującą Cię muzykę w tle.

10. Sporządź listę „niespecjalnie-interesujących” zadań, z którymi już się uporałeś i przymocuj ją w widocznym miejscu – będzie Ci ona przypominać o tym, że skoro już wcześniej sobie z różnymi rzeczami radziłeś, to z pewnością możesz znów tego dokonać.

11. Jeśli to możliwe, postaw w swoim miejscu pracy niewielką roślinę doniczkową – przyglądanie się jej wzrostowi może być cudownym źródłem inspiracji. Pamiętaj jednak, by właściwie o nią dbać – jeżeli miałbyś przyglądać się jak więdnie i usycha, to efekt będzie dokładnie odwrotny do zamierzonego.

12. Przeznacz trochę czasu na relaks – po prostu usiądź wygodnie, zamknij na minutę lub dwie oczy i zanuć ulubioną melodię. Ale nie zasypiaj!

Większość z powyższych punktów rozumie się same przez się, jednak chciałbym omówić w kilku słowach jeden z nich, mianowicie nagradzanie siebie. Jest to jedna z taktyk, która (jak się okazało w moim przypadku) potrafi zdziałać cuda.

Gdy wykonałeś pewną pracę, to masz pełne prawo i dobry powód, aby siebie nagrodzić, zwłaszcza jeśli owo zadanie było nudne bądź wiązało się z koniecznością zmieszczenia się w określonych ramach czasowych. Nagroda nie musi być niczym szczególnym. Może to być coś takiego jak postawienie sobie dobrego obiadu w ulubionej restauracji bądź zwyczajny czekoladowy batonik, jeżeli lubisz słodycze. Wszyscy ci, którzy stale kontrolują swoją wagę, mogą kupić sobie coś, co sprawi im radość, a nie będzie wiązało się z jedzeniem. Jeżeli będzie to coś, co będzie mogło zająć miejsce w waszym biurze, to nawet lepiej. Wiele takich uroczych (choć generalnie zupełnie bezużytecznych) ozdóbek i drobiazgów jest w ofercie większości sklepów z pamiątkami i gadżetami.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej to zobacz książkę Bena Wiseley  Złodzieje czasu, z której pochodzi powyższy fragment.

Podobne wpisy

Tags: , , , , , , , , , Darmowe

Leave a Reply

(required)

(required)


Macierz Eisenhowera

W dzisiejszych czasach często narzekamy na brak czasu oraz nadmiar spadających na nas obowiązków. Często borykamy się z wyborem...

Jak ograniczyć przeszkadzajki

Przeszkadzajki to jednak z najbardziej denerwującej rzeczy podczas wykonywania zaplanowanych zadań . Każdy z nas za pewne złapał się...

8 godzin

Zawsze uważałem, że to w jaki sposób wypełniamy pozostałe 8 h (po spaniu i pracy) ma decydujące znaczenie o...

Zaoszczędź 15% (lub więcej) swojego czasu

Interesujący tytuł, nieprawdaż? Któż z nas nie chciałby zaoszczędzić czas – jedyny zasób, którego nie sposób kupić. W pewnym...

Nie mam na to czasu

Ciekawe jak często tak mówisz? Jak często odpowiadasz ‘Nie mam na to czasu’ lub ‘Mam strasznie dużo pracy i...

Pomodoro

Pomodoro to technika zarządzania czasem wymyślona w 1992 roku przez Francesco Cirillo. Jest to technika, która pozwala na lepsze...

Ciekawe szkolenie o zarządzaniu zadaniami

Rzadko zdarza się tak, że moje zawodowe zainteresowania przeplatają się z moją pasją dotyczącą rozwoju osobistego. Tym bardziej byłem...

Efektywne zarządzanie czasem – darmowy ebook

Mam dzisiaj prezent, który być może już masz w swojej kolekcji ebooków. Jest to darmowy ebook ‘Efektywne zarządzanie czasem’....

Zarządzanie czasem dla żółtodziobów

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z rozwojem osobistym a w szczególności zarządzaniem czasem, przygotowałem kilka porad, które dla mnie...

Kto jeszcze ma problem z noworocznymi postanowieniami?

Ja już nie mam dzięki mojej nowej usłudze – NiecoDziennik. Ta mini usługa pozwala zdefiniować swoje cele a później…...

Złap złodzieja…

…nie prawdziwego bo ten co najwyżej pozbawia Cię rzeczy materialnych. Złap i zlikwiduj Twojego najgorszego wroga – złodzieja czasu....

W poszukiwaniu straconego czasu…

Nie wiem czy zauważyłeś/-aś, Mądrość dnia, która była (lub wciąż jest) na stronie http://cioswnos.pl. Brzmi ona tak: Czas płynie...

Getting Things Done…

Dziś będzie krótki wpis. Jeśli masz problem z realizacją zadań polecam przeczytać ten artykuł. Artykuł jest po angielsku, ale...

Dowiedz się co Cię motywuje

Motywacja do działania jest jak motor napędowy każdego sukcesu. Bez niej każdy z nas szybko się wypala pojedynczym wybuchem...

11 niezmiennych zasad skutecznego działania – darmowy ebook

Przeczytaj koniecznie poniższy ebook. Jest po prostu super. Jeśli masz bloga lub stronę możesz go również osadzić u siebie...

Zaczynaj z wizją końca

Zostałem poproszony przez jednego z uczestników tego kursu o lepsze wyjaśnienie idei planowania długoterminowego. Rzeczywiście nie jest to proste....

Co jest kluczowe do osiągnięcia sukcesu?

Ja nie znam odpowiedzi na to pytanie, ale Ty MUSISZ to wiedzieć. Musisz się dowiedzieć jakie umiejętności są niezbędne...

Zjedz tę żabę – szkolenie video

Aby obejrzeć poniższe szkolenie w lepszej jakości kliknij w ten link: Cele i zadania – zjedz tę żabę PS: Polecam...

Uzależnij się od sukcesów

Twoim celem jest wpadnięcie w nałóg. Nałóg sukcesu a właściwie lepiej go nazwać nałogiem działania. Musisz nabawić się specyficznego...

Planuj długoterminowo

Myślenie długoterminowe poprawia decyzje krótkoterminowe. Jestem przekonany, że każdy czuje przez skórą potęgę planowania długoterminowego. Nie jest to jednak...

Nie przestawaj nie przestawać

Jeśli już zacząłeś działać to wystarczy, że nie przestaniesz tego robić. Człowiek jest jak lokomotywa – ciężko ją ruszyć,...

Rób to co ważne

Ta porada jest chyba najważniejsza ze wszystkich w tym obszarze, a umiejętności najtrudniejsze do opanowania. Niektórzy ludzie naturalnie potrafią...

Zacznij planować

Jeżeli masz jakiś cel do osiągnięcia, a nie wątpię, że masz, to czas zabrać się za jego realizację. Zanim...

Zmień swój sposób myślenia

Zacznijmy od zmiany sposobu myślenia o nas samych, naszym czasie i tym co musimy robić aby osiągnąć zamierzone cele....